1. Historia
Dawniej, w przeciwieństwie do współczesności, bielizna była częścią garderoby, której społeczeństwo nie akceptowało. Nie noszono w takim razie ani majtek, ani staników. Modę sprzed 500 lat wyznaczały bowiem inne trendy. Każda dama posiadała i nosiła gorsety, którymi ściągano sylwetkę do ekstremalnych rozmiarów. Gorsety były twarde, niewygodne, ale kobiety przybierały w nich proporcje uważane w tych czasach za idealne. Dodatkową przyczyną niechęci do bielizny były suknie, które wtedy noszono. Ogromne, zakrywające większą część ciała kobiety stroje, uważano za wystarczające. Bielizna była uważana za zbędną a z biegiem czasu nawet za niestosowną.
Współczesne rozumienie noszenia bielizny jest zupełnie inne niż to przedstawione powyżej. Noszenie bielizny jest społecznie nie tylko wymagane, ale stanowi również odrębną dziedzinę mody. Wybór typów, tkanin i kolorów jest ogromny. Bielizna zakrywa miejsca intymne, ale również je podkreśla. Większość osób gustuje w pięknej, ponętnej bieliźnie, majteczkach różnego rodzaju, halkach oraz biustonoszach. Nie wstydzimy się za posiadanie i ubieranie bielizny, czemu dajemy wyraz uwidaczniając ją nieco pod skromnymi strojami noszonymi zwłaszcza latem.
1.1. Gorsety
Przygoda z gorsetami rozpoczyna się w 19. wieku. Wtedy to pojawiły się różne typy oraz rodzaje gorsetów. Ważne było, aby były sztywne i mocne, by kobieta mogła jak najbardziej zwężyć dzięki niemu swoją talię. Pojawił się apel lekarzy, którzy ostrzegali przed szkodliwymi skutkami tak niezdrowego ściągania gorsetów. Tworząc sylwetkę „osy”, kobiety czuły się seksowne i piękne. Społeczny typ idealny kobiety, był bowiem bardzo zwężony w okolicach talii.
Zwężenie tej części ciała i podkreślenie bioder było uważane za kanon piękności. Kobiety używały więc krynoliny, czyli gorsetu ubieranego pod suknię. Miały one za zadanie podtrzymywać długie i rozłożyste suknie, by cały czas miały one doskonały kształt. Ciekawostką jest, że krynolina pochodzi od francuskiego słowa „crin”, co w dosłownym tłumaczeniu oznacza końską sierść. Zbudowane jednak były z metalowych prętów i kości wielorybów.
W latach 70-tych 19. wieku odchodzono od powiększania bioder na rzecz podkreślania tylnej części ciała. Nowy kanon piękna kobiety podkreślał pośladki, które stały się bardzo seksowne.
Na przełomie 19. i 20. wieku zaczęto doceniać piękno koronek. Małe, duże, doszywane do strojów damskich oraz męskich były oznaką klasy i zamożności. Były one dodawane również do gorsetów, które zaczynały pełnić jedną dodatkową rolę – podtrzymywanie biustu. Do gorsetu doszywano specjalne pasy, które podnosiły i podtrzymywały biust kobiety. Do tej pory bowiem gorsety usztywniały i trzymały na miejscu ogromne suknie. Teraz jednak, w erze głębokich dekoltów, wzrosła chęć upiększenia kobiecej szyi oraz wykończeń dekoltu. Koronki były idealne do takiego ozdabiania ciała oraz garderoby.
Doszło jednak do sytuacji, kiedy damska garderoba była wyposażona w ogromną liczbę różnych podtrzymywaczy, gorsetów, dopinanych koronek itd. Noszenie i ubieranie tych wszystkich części stroju było męczące i nazbyt skomplikowane. Od 1896 roku zaczęto powoli upraszczać kobiece stroje, co realizowano również za pośrednictwem Stowarzyszenia na Rzecz Uproszczenia Damskiego Stroju założonego w tymże roku.
Na początku 20. wieku rozpoczęła się moda na typ kobiecej sylwetki, która ponownie powróciła do łask w latach 90-tych. Chodziło o szczupłą sylwetkę bez kształtnej talii, za to z dużymi piersiami. Gorsety ponownie stanowiły tę część garderoby, która zapewniała każdej kobiecie ukształtowanie ciała według własnych wyobrażeń, a raczej według aktualnych krzyków mody. Sytuacja ta nie trwała jednak długo.
Już po I wojnie światowej, w okresie zrównywania praw obywatelskich kobiet i mężczyzn, kobiety starały się przybliżać swój wygląd sylwetkom męskim. Gorsety upinały więc biust, który miał teraz być jak najmniejszy. Nie pozwalały na uwidocznienie kształtów kobiecych w okolicach talii i zawężały również biodra. To wszystko musiało być jednak wygodne i nadające się do codziennego użytku, gdyż kobiety zaczęły nie tylko pracować obok mężczyzn, ale również uprawiały sporty i bawiły się w klubach.
W latach trzydziestych produkcja gorsetów przeszła swą metamorfozę. Zaczęto używać elastycznych materiałów, co powodowało efekt przylegania gorsetu do ciała kobiety. Był to początek końca „duszących” i twardych gorsetów.
Po II wojnie światowej dla kobiet przestawał być wzorem „męski typ sylwetki” i powrócono to talii „osy”. Ponownie podkreślano szczupły pas z szerszymi biodrami i większymi piersiami.
W latach 60-tych odbyła się swoista „rewolucja bieliźniana”, gdyż kobiety chciały się czuć wolne, a bielizna oznaczała w ich przekonaniu zniewolenie. Palono więc uciskające gorsety i inne części bielizny, aby w latach 70-tych powrócić ponownie do trendów z okresu międzywojennego. Obecnie historia ta zatacza koło i przekonuje nas, że każde następne pokolenie nie zaakceptuje tego, co niesie ze sobą jego poprzednik.
1.2. Biustonosze
Historia biustonoszy sięga czasów starożytnych. W Sparcie noszone były przez kobiety, które brały udział w dyscyplinach sportowych. Jak na ironię, to jednak nie kobiety zaprojektowały pierwsze biustonosze. Uczynili tak mężczyźni. Ich dążenia do stworzenia czegoś, co trzymałoby kobiece piersi podczas uprawiania sportu w pozycji nieruchomej, wzorowane były typem idealnym tych czasów, czyli sylwetką mężczyzn. Tworzono więc biustonosze, dzięki którym kobieta mogła swobodnie się poruszać.
Henry Lesher z Nowego Jorku zaprojektował i opatentował w 1859 roku biustonosz, który można uznać za najbardziej zbliżony do współczesnego.
Hermine Cadolle przyczyniła się natomiast do rozwoju bielizny dwuczęściowej. Pierwszy projekt tej Francuski opatentowany w 1889 roku wyglądał w dolnej części kompletu jak gorset, a biustonosz posiadał już ramiączka. Części kompletu można było nabywać oddzielnie, dzięki czemu rozpowszechnił się biustonosz.
W czasie I wojny światowej sytuacja społeczna na świecie była bardzo trudna. W Europie w tym czasie brakowało nie tylko bielizny, ale również materiałów do jej uszycia. Wykorzystywano więc wełny oraz płótna ze spadochronów do domowej produkcji bielizny. W USA sytuacja wyglądała nieco inaczej. Dostęp do bielizny był łatwiejszy. Produkcja filmowa wytwarzała popyt na tego typu części garderoby, aby aktorki wyglądały jak najlepiej. W 1943 roku w takich oto warunkach Howard Hughes zaprojektował biustonosz podnoszący i oddzielający od siebie piersi. Model ten jest wzorem do naśladowania nawet dla współczesnych projektantów.
1.2.1. Typy biustonoszy
Do dnia dzisiejszego „moda biustonoszowa” rozwinęła się w niewiarygodny sposób. Możemy wybierać spośród wielu typów, wielkości i kolorów tego „podtrzymywacza piersi”, jak określano biustonosz pod koniec 19. w.
Obecnie wybieramy wśród następujących typów biustonoszy: Push-up (podnoszący i podtrzymujący piersi), Bardotka (biustonosz bez ramiączek, specjalnie usztywniony, nadający się pod sukienki z gołymi ramionami), Półsztywny (dolna część biustonosza jest usztywniona, górna nie, najlepiej nadaje się do większych piersi), Usztywniony (nadaje ładny kształt nawet nieco bardziej obwisłym piersiom), Miękki (najlepiej nadaje się do dużych piersi), Bezszwowy (idealny do bluzki bądź sukienki z lekkiego materiału, gdyż nie pozostawia widocznego odciśnięcia szwu).
Możemy więc gustować w różnych typach biustonoszy i dopasowywać je do konkretnych ubrań. Zdarza się, że część kupujących nic nie wie o numeracji staników. Dodajmy, że niektóre wyjaśnienia są nie dość zrozumiałe. Postaramy się więc krótko wyjaśnić, na czym to polega. Staniki mają bowiem 2 oznaczenia. Jedno określa obwód klatki piersiowej w okolicach pod biustem. Drugie natomiast, czyli miseczka, jest różnicą między wspomnianym już obwodem klatki piersiowej a obwodem biustu. W ten sposób wybieramy rozmiary od „A” do „I”, gdzie „A” określa najmniejszą różnicę obwodową, wynoszącą z reguły 12 cm.
1.3. Majtki
Bielizna a w szczególności majtki nie były w średniowieczu akceptowaną społecznie częścią garderoby. W 16. wieku jednak lekarze zaczęli apelować do pań, aby te przekonały się do bielizny, głównie majtek, i zaczęły ją ubierać. Dochodziło bowiem do wielu przypadków przeziębień, które kończyły się fatalnie. Już wtedy jednak moda była silniejsza od zdrowego rozsądku. Zdecydowana większość kobiet nie zaakceptowała próśb lekarzy. Jedynie starsze bądź chore kobiety ubierały bieliznę. W rozumieniu społeczeństwa tamtych czasów była to jednak desperacka skrajność.
Z czasem pojawiły się jednak pewne grupy kobiet, które zakładały bieliznę na co dzień. Chodziło o sprzątaczki, tancerki oraz prostytutki. Ich strój dobierany był ze względów praktycznych. Prostytutki jednak wykorzystały majtki w celach „marketingowych”, co prowadziło do faktu, iż majteczki stały się seksowną częścią garderoby.
Jean Jacques-Rousseau spowodował ożywienie w tej dziedzinie, kiedy w swym dziele „Emil, czyli o wychowaniu” poruszył wątek aktywności fizycznej dziewczynek, która jego zdaniem była zdecydowanie za mała. Aby mogły się bawić tak jak chłopcy i razem z nimi, musiały chronić kolana oraz inne części ciała. Nie mogły się też wystawiać na pośmiewisko przez obnażanie się. Dlatego zaczęły ubierać spodenki. Teraz mogły biegać do woli. Taką wolność ruchową wykorzystywały jednak tylko do 12. roku życia, kiedy zgodnie ze społecznymi praktykami, zakładały długie wąskie spódnice. Strój ten nie pozwalał im na większy ruch. Oznaczało to dla nich zakończenie dzikich zabaw w dziecięcym gronie i wchodzenie w świat ludzi dorosłych.
W 19. wieku przyszła moda na „dolne spodnie”. Trzeba było założyć coś pod spódnicę, gdyż jej metalowa konstrukcja często płatała figle. Podczas siadania podnosiła się do góry, co oczywiście bardzo zawstydzało poszczególne damy oraz towarzystwo.
Dziś już nie trzeba walczyć z takimi problemami. Bielizna jest noszona przez większość współczesnych kobiet. Posiadają na własność spore ilości tego rodzaju garderoby. Wiele jest salonów bielizny damskiej, gdzie można znaleźć prawdziwe cuda w swym rodzaju. Czasem trudno jest się oprzeć pokusie kupienia jakiegoś kompletu. To świadczy o fakcie, iż bielizna uważana jest współcześnie za coś wyjątkowego, podkreślającego nasze walory i pozwalającego czuć się bardziej kobieco.
2. Współczesne trendy
Współcześnie widzimy, że nie panuje wyłącznie jeden trend w modzie z bielizną. Aktualnie społeczeństwo docenia wolność wyboru i możliwość noszenia czegokolwiek, co nam się podoba.
W kwestii bielizny trzeba podkreślić fakt, że na razie jest niewyobrażalne, by coś nowego, rewolucyjnego można by jeszcze wymyślić! Bielizna podkreśla i ulepsza walory kobiecego ciała. Dobieramy poszczególne typy majtek, biustonoszy, halek i gorsetów według okazji i trzeba przyznać, że mamy z czego wybierać. Jeżeli kobieta zamierza być na przykład uwodzicielska – odpowiednia bielizna z pewnością jej w tym pomoże. Do uprawiania sportu trzeba wybrać odpowiedni rodzaj bielizny, choć nadal możemy kłaść nacisk na to, by pozostać uwodzicielską. Wyzwolona kobieta założy zupełnie inny komplet. W każdym razie dzięki bieliźnie kobieta może wiele poprawić bądź podkreślić w swoim wyglądzie.
Moda na przesadną chudość powoli pomija, jednak naturalnie szczupłe kobiety nie powinny na siłę zmieniać swego wyglądu. Krągłe kształty są coraz bardziej podziwiane, więc powinnyśmy się cieszyć z takiego naturalnego seks-appealu. Wyszczuplanie tego, co zostało nam dane, jest niepotrzebne. Oczywiście korygowanie ciała poprzez sport, siłownię, masaże i operacje jest współcześnie bardzo modne. To, co poprawimy, nie będzie jednak niczym wyjątkowym bez odpowiedniej „oprawy”, jaką jest bielizna.
Nasza firma pamięta o wszystkich typach kobiet – wyzwolonych, uwodzicielskich, szczupłych, krągłych oraz puszystych. Sądzimy, że ciało kobiety powinno być dopieszczone odpowiednią bielizną. To właśnie jest powodem naszej dbałości o zróżnicowanie asortymentu, obecności Wirtualnej Konsultantki i powstania sklepu internetowego www.bieliznadamska.net.
|